Sprawdź nasze nowe Forum - otwarta BETA!

Nokia Lumia 520 – test, recenzja, opinie

Nokia Lumia 520 – test, recenzja, opinie

Wstęp

Wiem, że długo to trwało, ale jak to mówią lepiej późno niż wcale, a z każdym kolejnym dniem lepiej poznawałem telefon. Jak już każdy zapewne zdążył przeczytać, przyszedł czas na recenzje najtańszego obecnie modelu Noki z WP8 na pokładzie. Fakt, że model ten dość hucznie był reklamowany jako pełnoprawny „smartfon” mimo sporo niższej ceny od pozostałych modeli Lumii sprawia, że postanowiłem skupić się właśnie na tym aspekcie. Zapewne jesteście ciekawi czy za taką cenę (~800 zł w sprzedaży sklepowej), można dostać pełnowartościowy produkt, który pod względem funkcjonalności nie ustępuje modelom z wyższych półek cenowych. Przyznam się, że sam byłem bardzo ciekawy tego telefonu, mimo iż jestem fanem „flagowców” to jednak intrygowało mnie czy naprawdę Nokia postanowiła tym modelem wyznaczyć pozycje lidera w stosunku cena/jakość. No to nie czekajmy już dłużej, zapraszam na moją recenzję. :)

Specyfikacja techniczna (główna)

-Wymiary (wys. x szer. x grub.): 119,90 x 64,00 x 9,90 mm

-Waga : 124,00 g -Wyświetlacz: Kolorowy / IPS TFT16M kolorów, 480 x 800 px (4.00″), superczuły

-Standardowa bateria : Li-Ion 1430 mAh -Pamięć wbudowana: 8 GB + slot na kartę pamięci do 64 GB

-Pamięć RAM: 512 MB

-Dwurdzeniowy procesor o taktowaniu 1 GHz

-Aparat 5 Mpx -Kamera 720p HD 30k/s

Zawartość pudełka

Cóż ciężko to nazwać rozczarowaniem, gdyż jest „ubogo” jak wszędzie. Tradycyjnie w opakowaniu znajdziemy ładowarkę, słuchawki, kabelek USB, instrukcje obsługi(której pewnie nikt nie czyta) oraz oczywiście sam telefon. Największym minusem jednak całej tej zawartości jest…kabelek USB, jest tak krótki że wygodne korzystanie z niego jest praktycznie niemożliwe, jeżeli nie posiadamy żadnej przełączki. Słuchawki, które dodaje producent są całkiem w porządku, jednak melomanów muzyki nie zadowolą i raczej proponowałbym zakup czegoś konkretniejszego. Samo pudełko jest bardzo małe, a w środku zostało podzielone na dwie kondygnacje, tak aby wszystko spokojnie się zmieściło. Na ściankach bocznych znajdziemy różnego rodzaju informacje w tym numer IMEI naszego urządzenia oraz dodatkowe mniej ważne informacje odnośnie recyklingu. Poniżej zdjęcie całego pakietu, który otrzymujemy wraz z zakupem, niestety bez pudełka, bowiem Nokia prosiła aby nie fotografować go, gdyż może nie być to jego finalna wersja.

WP_000007-600x450

Design i Wykonanie

O gustach się nie dyskutuje, więc nie będę Wam wmawiał, że telefon zachwyca wyglądem czy też odpycha to musicie ocenić sami. Dla mnie wygląd jest bardzo przyjemny, obłe kształty sprawiają miłe wrażenie, a samo urządzenie utrzymane jest w stylu swoich poprzedników. Już pierwszy kontakt z telefonem uświadamia nas, że mamy do czynienia z tańszym modelem, gdyż cała jego obudowa wykonana jest z plastiku. Mimo to jednak telefon sprawia wrażenie solidnego, zaś użyty plastik jest dobrej jakości. Nie zbiera rys podczas normalnego korzystania, ani też zbytnio się nie brudzi. Niestety jak już wspominałem w wideo recenzji jest on strasznie śliski i naprawdę  trzeba uważać, żeby nam nie wypadł z ręki podczas rozmowy. Spasowanie elementów jest bardzo dobre, tutaj nawet powiedziałbym, że idealne. Miedzy złączeniami klapki z ekranem nie widać żadnych szczelin, a obudowa w żaden sposób nie jest luźna i pewnie trzyma się na zaczepach. Jednak tutaj muszę wspomnieć, że telefon spadł mi z łóżka(30 cm nad ziemią) i rozleciał się na części. Nic mu się nie stało, ale odpadnięcie klapki przy takim upadku może jednak być dziwne. Telefon mimo 4-calowego ekranu jest dość duży i trzymanie go wygodnie w jednej ręce sprawiało mi kłopot, zwłaszcza podczas pisania sms-ów, ale być może to wina moich małych dłoni. Urządzenie mimo sporych wymiarów(jak dla mnie) jest dość lekkie i powinno przypaść do gustu szczególnie paniom. Po prawej stronie zostały umieszczone wszystkie manualne przyciski: głośności, włączania telefonu oraz spust aparatu. Jest to dość wygodne rozwiązanie, chociaż ja przyzwyczaiłem się do trochu innego układu. Same przyciski są wykonane z plastiku, który wygląda dość tandetnie i psuje nieco ogólne wrażenie. U góry znalazło się standardowe wejście na słuchawki, zaś na dole wejście na USB. Tył również niczym nie zaskoczy bowiem na tylnej obudowie został umieszczony aparat oraz mały głośniczek, o obu wspomnę nieco więcej w dalszej części recenzji. Zdejmowanie klapki za pierwszym razem może okazać się dość kłopotliwe, ale po „rozpracowaniu” metody staje się dziecinnie proste. Paznokciem przytrzymujemy jedna z krawędzi, zaś druga ręka wyginamy lekko telefon od spodu i powinno nam wszystko fajnie odejść. Pod obudową znajdziemy baterię oraz dwa sloty, na kartę micro-sim  i kartę pamięci.

 WP_000009WP_000020 WP_000010

Ekran

Lumia 520 została wyposażona w 4-calowy ekran o rozdzielczości 480 x 800px co sprawia, że ostrość wyświetlanego obrazu jest naprawdę dobra. Gołym okiem można zauważyć pojedyncze piksele, ale wcale nie są tak widoczne. Krawędzie kafelków i innych obiektów nie są postrzępione dzięki czemu wszystko prezentuje się całkiem przyzwoicie. Jednak nie wszystko jest takie kolorowe na jakie wygląda i to dosłownie. Na pierwszy rzut oka nasycenie barw może wydawać się całkiem niezłe, dopóki nie porówna się ich z jakimś Amoled-em czy S-LCD, wtedy czar pryska i okazuje się, że wyglądają bardzo blado. No tak, ale to było oczywiste, że gdzieś trzeba zaoszczędzić skoro telefon jest najtańszym ze wszystkich modeli Noki zawierającym najnowszy mobilny system Microsoftu. O ile ekran nie ma co konkurować nawet z tym zamontowanym w nieco droższej Lumi 620, to mimo to nadal prezentuje się całkiem przyzwoicie i w tej półce cenowej ciężko znaleźć lepszy. Tym bardziej, że jest on superczuły i używanie go w rękawiczkach lub za pomocą różnych przedmiotów nie sprawia większego problemu. To oczywiście spora zaleta, chociaż ja osobiście wolałbym lepsze nasycenie kolorów. Ekran chociaż bardzo czuły odbiega znacznie od tego który znamy z Lumii 920, próżno szukać na nim powłoki ochronnej jaką jest np. Gorilla Glass. Ale jak na razie nie mogę go zbytnio za jej brak krytykować, bo jak do tej pory o dziwo  żadnych rys nie zbiera. W przyrodzie jednak nic nie ginie(zwłaszcza w tej budżetowej) i choć zadrapań się nie dopatrzyłem to moje oczy zalała cała masa odcisków palców znajdujących się na wyświetlaczu. I tak każde dotknięcie kończy się przecieraniem go ściereczką czy też rękawem. Brudzi się niemiłosiernie, a czyszczenie go wcale nie jest takie łatwe i czasem, żeby doprowadzić go do stanu używalności potrzebowałem płynu do ekranów. Według mnie folia na wyświetlacz to pierwsza rzecz jaką należy zakupić zaraz po telefonie.

Porównanie kolorów z S-LCD w Mozarcie

 OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Niestety na zdjęciach aż tak dobrze różnic nie widać zwłaszcza przy kolorze zielonym, ale na prawdę różnica w nasyceniu jest barw jest duża.

Rozmowy i SMS-y

W dzisiejszych czasach mało kto tak naprawdę przy zakupie nowego telefonu kieruje się jakością rozmów czy też pisania sms-ów. To dość dziwne bo jakby nie patrzeć jest to główna cecha każdego telefonu i to ze względu na nią kupujemy urządzenie. Dla mnie jednak to istotna sprawa i pierwsze co zacząłem testować to właśnie jakość prowadzenia rozmowy telefonicznej. Nie będę tutaj się zbyt dużo rozpisywał bo nie ma takiej potrzeby, telefon spełnia swoje zadanie bardzo dobrze. Zarówno nasz głos jak i rozmówcy jest słyszany wyraźnie i bez większych szumów. Co do pisania sms-ów to Ameryki nie odkryję, gdyż klawiatura systemowa jest w każdym urządzeniu z WP taka sama. Rozmieszczenie klawiszy jest wygodne i naprawdę ciężko trafić w inny przycisk. Ponadto obracając telefon na bok możemy sobie zmienić zwykłą wersje klawiatury na horyzontalną co wydatnie zwiększy komfort pisania. Jednym słowem standardowo.

wp_ss_20130628_0004 wp_ss_20130628_0005

System i Aplikacje

Nie rozmowy, ale właśnie sam system i jego działanie wydaje się być teraz największym priorytetem podczas wybierania telefonu. Lumia 520 pracuje na najnowszej wersji systemu Windows Phone 8 co jest oczywiście sporym atutem, gdyż mimo iż sam system posiada jeszcze wady, to jest stale rozwijany i poprawiany poprzez aktualizacje, a już na tym etapie wydaję się być naprawdę dobry. O samym systemie, jego wadach i zaletach nie będę zbytnio pisać bo każdy zainteresowany na pewno doskonale się orientuje w tym temacie, zaś Ci którzy dopiero chcą poznać system oparty na kafelkach poszukają naszych wcześniejszych artykułów w których jest wszystko dokładnie opisane i przeanalizowane. Na czym więc się skupie w tym dziale? Otóż na najważniejszym aspekcie czyli samym działaniu tego systemu na tym urządzeniu. Za płynną pracę telefonu odpowiedzialny jest dwurdzeniowy procesor o taktowaniu 1.0GHz, grafika Andreo 305 oraz 512MB ramu. Patrząc na to jak producenci prześcigają się w pakowaniu kolejnych rdzeni i ram-u do swoich smartfonów, wydawać by się mogło że ta konfiguracja do płynnego działania pewnie nie wystarczy. I tutaj jest ogromne zaskoczenie, bowiem system śmiga aż miło na tych podzespołach. Przewijanie aplikacji oraz ich uruchamianie odbywa się bez żadnych lagów i to na naprawdę dopchanym programami dysku. Wszystko odbywa się błyskawicznie bez spowolnień i jeżeli chodzi o tą część recenzji to z czystym sumieniem powiem, że telefon chodzi równie płynnie co modele z najwyższej półki. A trzeba pamiętać, że jest to telefon budżetowy i za te pieniądze ciężko będzie znaleźć równie płynnie działające urządzenie na Androidzie. Oczywiście to, że system działa tak płynnie na dość słabej konfiguracji to zasługa właśnie samego systemu i jego optymalizacji, a najtańsze w tym momencie dziecko Nokii dobitnie pokazuje różnice jak powinien działać nawet najbardziej budżetowy telefon.

wp_ss_20130620_0002 wp_ss_20130628_0006

Skoro mowa fińskim producencie to nie można nie wspomnieć o całej rzeszy ekskluzywnych aplikacji, które są przeznaczone tylko i wyłącznie dla telefonów skandynawskiego giganta. Nokia ma tak dużą przewagę w tym momencie nad innymi producentami, że nie ma nawet co porównywać. Do najważniejszych z nich oczywiście trzeba zaliczyć darmową nawigację w pakiet której wchodzą Here Maps oraz Here Drive Beta. Niestety w Lumi 520 jest to okrojona wersja bez „plusa”, co oznacza, że nawigacją cieszyć się będziemy jedynie w jednym kraju, podczas gdy wersja z plusem (taka jak np. w Lumi 620) oferuje nawigowanie po ponad 100 krajach z całego świata. Tutaj na pewno można czuć się lekko „olany” przez Nokie, ale być może niektórym wystarczy dostęp tylko danego kraju. Jak wiadomo prócz darmowej nawigacji Finowie, zawsze przykładają dużą uwagę do aparatu. I właśnie w swojej kolekcji oferują mnóstwo darmowych programów do obróbki zdjęć takich jak: Kinograf(tworzenie animacji ze zdjęć), Kreatywne studio(typowy program do obróbki), Panorama(pozwala na robienie zdjęć panoramicznych sklejając ze sobą kilka) i chyba najciekawsza aplikacja Sprytne zdjęcie gdzie aparat wykonuje serie kilku zdjęć z których możemy wybrać najlepsze części tworząc idealne zdjęcie. Oczywiście jest też masa innych mniej lub bardziej ciekawych aplikacji w tym gier, ale nie ma co reszty opisywać. Wszystko to powinno nam się spokojnie zmieścić na 8GB wbudowanej pamięci z czego około 7GB jest do naszej dyspozycji, bo resztę zajmuje system.

 

Aparat

Do tej pory jednostki robiące zdjęcia w telefonach z serii Lumia cechowały się dobrą jakością, ale czy można oczekiwać dobrego aparatu po budżetowym telefonie? Aparat posiada rozdzielczość 5MPx i co ciekawe robi zdjęcia tylko w niej. Nie możemy w ustawieniach zmienić wielkości zdjęcia chociażby na 3MPx, dla mnie jest to jednak wada, gdyż czasem zaczyna brakować nam miejsca, a jak wiadomo większe zdjęcia więcej ważą. Niestety konfiguracja reszty ustawień ogranicza się jedynie do wybrania: sceny, ISO, wartości ekspozycji, balansu bieli oraz formatu obrazu (16:9 lub 4:3). Przy dobrym świetle zdjęcia potrafią wyjść całkiem przyzwoicie, ale na pewno nie powalają. Można zauważyć słabe nasycenie kolorów i niekiedy małą szczegółowość, więc fani mobilnych aparatów raczej powinni rozglądać się za innym modelem. Nokia znana jest również (szczególnie model 920) z robienia świetnych zdjęć nocnych, tutaj jednak aparat dzielą lata świetlne pomiędzy 920 i 520 czy też nawet miedzy 720 i 520. Jednak ma się co dziwić, bo aparat nie dostał żadnego wsparcia w postaci diody czy też lampy błyskowej przez co robienie zdjęć po zmroku jest całkowicie nieopłacalne, bo po prostu nic na nich nie widać…

Porównanie zdjęć z HTC Mozart(lewe Mozart, prawe Lumia 520)

WP_000000 WP_20120902_002       WP_000001 WP_20120902_004

 

Jest aparat to musi być też kamera i w istocie jest. Co więcej oferuje całkiem ciekawe parametry kręcenia wideo w rozdzielczości 720p przy 30 klatkach na sekundę. Jednak same parametry to nie wszystko, a jakość filmów jest co najwyżej średnia. Co jakiś czas widać lekkie przycięcia, a obiekty w oddali potrafią być dość rozmyte, mimo to przy dobrym świetle można nagrać przyzwoite wideo. Ustawień nagrywania jest jeszcze mniej niż w przypadku aparatu, tutaj zaledwie będzie nam dane zmienić balans bieli, ostrość i rozdzielczość z 720p na WVGA.  Osobiście cudów nie oczekiwałem i cudów nie ma, ale trzeba pamiętać, że telefony budżetowe mają przede wszystkim zapewniać stabilną pracę zaś cała reszta „bajerów”(w mojej opinii) jest tylko miłym dodatkiem.

Krótki filmik wideo(oglądać w 720p)

Gry i Multimedia

Czas na mój ulubiony dział, gdyż jestem zapalonym graczem i uwielbiam oglądać filmy czy słuchać muzyki w podróży. Dlatego to właśnie ten aspekt telefonu mnie najbardziej zainteresował ze wszystkich, tym bardziej że jak wspominałem na początku recenzji L520 była reklamowana jako pełnoprawny smartfon. Co za tym idzie powinna właśnie prócz najważniejszych czynności(rozmowy, sms-y) dostarczyć nam jakieś rozrywki. Powiem szczerze miałem obawy co do tego, czy telefon nada się do czegokolwiek prócz dzwonienia, no bo specyfikacja sprzętowa jest delikatnie mówiąc daleko w tyle za najlepszymi modelami. Od razu powiem, że nie jest tak źle, fakt że najnowszych gier takich jak N.O.V.A 3 czy Modern Combat 4 nie pociągnie bo właśnie ograniczenia sprzętowe na to nie pozwalają, ale za to każda inna gra zoptymalizowana pod 512MB ramu śmiga, aż miło. Tutaj nawet Asphalt 7:Heat chodzi bardzo płynnie i bez problemu można grać. Niestety większym problemem od samych podzespołów jest fakt, że tytułów wciąż brakuje, mimo to że WP8 działa już na nowym jądrze systemowym i pisanie gier dla programistów nie różni się niczym od tych z Androida to jednak, najnowsze dziecko Microsoftu jest pomijane przy wydawaniu nowych gier. Na pocieszenie jednak trzeba powiedzieć, że sklep z aplikacjami cały czas się rozrasta i wkrótce sytuacja z grami powinna się zdecydowanie zmienić.

wp_ss_20130628_0001

Jeżeli chodzi o jakość słuchanej muzyki to stoi ona na całkiem przyzwoitym poziomie, może nie zachwyca, ale na pewno nie rozczaruje większości użytkowników. Utwory grają głośno i wyraźnie, a dokupując lepsze słuchawki można będzie dedykowany odtwarzacz MP3 schować do szuflady. Brak niestety jakiegokolwiek korektora, dlatego niestety nie ustawimy sobie ulubionego brzmienia, jest sporą wadą.Sytuacja z filmami jest podobna, chociaż tutaj muszę przyznać jest bardzo dobrze, telefon odtwarza bowiem większość formatów wideo do rozdzielczości 720p co jest na pewno sporym plusem, bo kto by pomyślał jeszcze rok temu o oglądaniu filmów HD na budżetowej słuchawce? W dodatku nie ma już problemu z ich zgrywaniem, bowiem urządzenie podpięte do komputera działa jako dysk wymienny, dzięki czemu zrzucanie muzyki czy filmów jest szybkie i przyjemne. Przyczepić się jedynie można znów do jakości kolorów i da się odczuć że są wyblakłe, ale nie sprawia to jakiegoś specjalnego problemu przy oglądaniu.

wp_ss_20130628_0011 wp_ss_20130628_0010

Najwyższa pora powiedzieć nieco o przeglądaniu internetu bo jest to niewątpliwie bardzo ważna rzecz w tych czasach. W telefonie główną przeglądarką jest Internet Explorer w wersji 10-tej i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jest piekielnie szybka. Ja rozumiem, że większość pewnie w tym momencie się zaśmiała znając odpowiednika na PC, ale naprawdę wersja na WP8 to jest zupełnie inna przeglądarka. Strony ładują się błyskawicznie, możemy ustalać czy chcemy oglądać strony w wersji mobilnej czy też standardowej, ustawiać sobie zakładki czy też wyszukiwać na stronie dane słowa. Moim zdaniem sprawdza się znakomicie.

wp_ss_20130628_0012

Bateria

Zapewne słowo klucz dla ludzi używających telefonów głownie do pracy, którzy nie mogą sobie pozwolić na padnięcie urządzenia podczas dnia. Standardowa bateria zamontowana w L520 posiada pojemność 1430 mAh i powiem szczerze mogłaby być większa. Jednak czas pracy urządzenia nie jest taki zły, wręcz powiedziałbym że o dziwo wytrzymuje całkiem długo. Podczas umiarkowanego użytkowania telefon spokojnie wytrzyma dwa do trzech dni na jednym ładowaniu. Kiedy jednak postanowimy do tego trochu  pograć, posłuchać muzyki i poprzeglądać internet to czas ten spadnie do jednego dnia co jest tradycją w większości smartfonów. Jednym słowem bez rewelacji. Natomiast telefon w spoczynku ma bardzo niski pobór energii i z włączonymi aplikacjami w tle na 15 godzin zużył ledwie 9% baterii. Co jest według mnie bardzo dobrym wynikiem.

wp_ss_20130628_0002

Ciekawostki

Telefon raczej nie posiada wewnętrznej bateryjki, która by podtrzymywała pamięć, gdyż podczas wyciągnięcia baterii za każdym razem musimy ustawiać od nowa godzinę. Dolne przyciski: cofania, menu oraz wyszukiwarki nie mają podświetlenia. Nie ma również żadnej diody, która by nas informowała o naładowaniu telefonu czy też o nieodebranych połączeniach. Ekran na ustawieniach automatycznych jest bardzo ciemny i zalecam zmianę na poziom średni, gdyż na automacie nie zauważyłem żadnych zmian obojętnie czy było jasno czy ciemno. Tylny głośniczek gra naprawdę całkiem głośno i wyraźnie co powinno zainteresować całe rzesze gimnazjalistów słuchających muzyki w tramwajach czy autobusach. Telefon nie posiada przedniej kamerki do wideo rozmów.

Podsumowanie

Za te pieniądze Lumia 520 jest naprawdę dobrym solidnym urządzeniem na którym zarówno można komfortowo pracować jak i buszować po internecie czy też przeglądać multimedia. Telefon nie powala pod żadnym względem, ale na pewno też nie rozczarowuje. Według mnie jeżeli ktoś nie lubi wydawać pieniędzy, a chciałby mieć pełnoprawny smartfon lub też jest użytkownikiem początkującym to jest to dla niego całkiem niezła propozycja. Powiem więcej w tej cenie ciężko będzie znaleźć tak płynnie działający telefon na dopchanym systemie i posiadającym takie możliwości. Mowa tu jednak o telefonach w tym samym przedziale cenowym, bo nie ma się co oszukiwać że telefon do modeli ze średniej półki nie ma żadnego startu nie wspominając już o flagowcach. Gorszy ekran, słabsza konfiguracja sprzętowa oraz  słaby aparat sprawiają, że bardziej wymagający użytkownicy raczej nie mają co patrzeć na ten model. Wszystkim innym jednak mogę go gorąco polecić i według mnie telefon ma spore szanse namieszać na naszym rynku, zwłaszcza u operatorów komórkowych gdzie w większości jest dostępny za złotówkę.

Plusy 

-Stosunek ceny do jakości

-Jakość spasowania elementów

-Bardzo płynnie działający system

-Przyzwoity aparat przy świetle dziennym

-Możliwość rozbudowy karty pamięci do 64GB

-Ogromne wsparcie aplikacjami od Noki

-Multimedia

-Bardzo dobra jakość rozmów

Minusy

-Beznadziejny aparat przy słabym świetle

-Brak ochronnej powłoki Gorilla Glass

-Słabe nasycenie kolorów

-Bardzo łatwo brudzący się wyświetlacz

-Brak przedniej kamerki do wideo-rozmów

-Brak korektora muzycznego

-Ograniczenie w grach ze względu na małą pamięć ram(tylko 512)

Tagi:

  • kubaWP

    potwierdzam stek bzdur !